Rozstania z rodzicami
Kiedy rodzi się dziecko rodzice są pełni szczęścia i radości z posiadania potomka. Jednakże kiedy z czasem natłok obowiązków staje się zbyt duży, z podobną radością oddają swe dziecko pod opiekę innych choćby na godzinę lub dwie. Z czasem rodzice muszą pogodzić pracę zawodową z wychowywaniem swej pociechy. Wówczas najczęściej jest potrzeba zapisania dziecka do przedszkola.
Tu pojawiają się w wielu przypadkach nie lada problemy, bowiem dziecko idące do przedszkola opuszcza na pewien czas w ciągu każdego dnia swoich rodziców i dom. Jest zupełnie same, wyłącznie pod pieką wychowawców z placówki oświatowej. Jeśli dziecko idzie do przedszkola po raz pierwszy to rozstanie z rodzicami może być, i zwykle jest, bardzo trudne. Więź pomiędzy rodzicami i dziećmi jest bardzo silna, nawet jeśli na pierwszy rzut oka tego nie widać.
Z drugiej strony rodzice wysyłający swoje pociechy do przedszkola również przeżywają rozstania z nimi. Nikt jakoś nie bierze pod uwagę, że to tylko kilka godzin w ciągu dnia i dziecko na pewno z czasem przyzwyczai się do uczęszczania do przedszkola, a nawet to polubi. Rzeczą naturalną jest, że rodzic martwi się, czy jego dziecku nie dzieje się krzywda, czy spożywa regularne posiłki i zachowuje się prawidłowo.
Dziecko z kolei inaczej postrzega problem rozstania z rodzicem. Jeśli jest to kilkuletni szkrab, to trudno zrozumieć mu, dlaczego nie może pozostać w domu z rodzicami, a musi iść do przedszkola? Boi się, że nie podoła obowiązkowi samodzielności. Miłość rodzicielska, a zwłaszcza nadopiekuńczość matki i ojca w stosunku do dziecka jest dla niego samego niekorzystna. Dziecko w przedszkolu powinno nauczyć się wykonywać wiele czynności samemu, jednakże początki bywają trudne. Pojawia się płacz, a nawet histeria. Dziecko dramatycznie prosi rodziców, aby nie kazali mu chodzić do przedszkola. Jeśli rodzic przystanie na takie prośby po jedno lub dwudniowym pobycie w przedszkolu, dziecko przez dłuższy czas nie będzie samodzielne. W dorosłym życiu może także oczekiwać później pomocy ze strony swojego otoczenia.
Jak widać, rozstania dzieci z rodzicami nie są łatwe dla żadnej ze stron. Rodzicom wydaje się, że przedszkole korzystnie wpłynie na dziecko, zdobędzie ono nowych przyjaciół i nauczy się praktycznych rzeczy, ale z drugiej strony obawiają się oni, całkiem słusznie, o bezpieczeństwo swej pociechy. Dziecko natomiast w pewnym sensie boi się świata, który jest poza jego domem, podwórkiem, boi się, że obcy mogą mu zrobić jakąkolwiek krzywdę. Obawia się też o to, że przerosną go obowiązki codzienne, które dotychczas wykonywali za niego wyłącznie rodzice. Aż trudno uwierzyć, ale kilkuletnie dzieci, a nawet nastolatki nie ubierają się same, nie przygotowują posiłków, albo nawet nie potrafią same zadbać o higienę osobistą. To przykre, ponieważ rodzice wyręczając dziecko we wszystkim robią mu krzywdę, która rzutuje na całe jego dorosłe życie.

